Młodzież

Co jest nie tak z dzisiejszą młodzieżą?

Często spotykam się z opinią, że młodzież to najgorsze zło tego świata. To przykra opinia, postrzegająca fundament świata, jako coś okropnego. Czasami zastanawiam się, dlaczego tak bardzo starsi ludzie nienawidzą młodego pokolenia, ale później widzę grupkę osób naśmiewających się ze starszej pani, która z trudem porusza się o własnych siłach. Co w młodych zabiło tę wrażliwość na otaczający ich świat? Z pewnością jest wiele takich czynników i można by ich wymieniać w nieskończoność, ale może przyjrzyjmy się odwrotnej sytuacji. Nie raz spotkałam się ze starszą Panią, która z wyższością dyskutowała o tym, jak bardzo młodzież jest w tych czasach popsuta. Nie raz widziałam starszą kobietę krzyczącą na młodsze pokolenie o to, że nie wpuszczą jej w kolejkę, i nie raz widziałam zwyczajny smutek w oczach młodych osób, słyszących jak starsi ludzie wypowiadają się o nich.

Standaryzacja kulturowa świata

To nie młodzież jej popsuta, to brak zrozumienia, którego nie daje społeczeństwo, zabija całą dobroć w tych młodych ludziach. Znam setki, a nawet tysiące młodych ludzi o przeogromnym sercu, niosącym pomoc każdej napotkanej osobie. To coś pięknego widzieć tyle dobra, które Oni roznoszą. Nie rozumiem, skąd wzięło się stwierdzenie o popsutej młodzieży. Równie dobrze mogę powiedzieć, że to starsze pokolenie nie rozumie, i nie chce zrozumieć młodszego. Oczywiście, że istnieje milion cudownych młodych, jak i starszych osób, jednak skupmy się na problemie, który nas wszystkich dotyczy. Nie bądźmy obojętni na krytykę z każdej ze stron. Starsze pokolenie oraz młodsze może żyć w harmonii, rozmawiajmy i starajmy się zrozumieć każdego człowieka. Rozmowa to jedyne dobre wyjście. Przestańmy krytykować, a zacznijmy doceniać. Szanujmy swoje światy nawzajem, szanujmy siebie.